Z dr hab. Maciejem Krawczykiem, Prezesem KIF rozmawiała Klaudia Torchała

Fizjoterapia musi być integralną częścią leczenia pacjentów, a nie dodatkiem do niego. Nadal nie ma takiej powszechnej świadomości, ba nie wszyscy zdają sobie sprawę, że od pięciu lat fizjoterapeuci są odrębnym zawodem medycznym. Fizjoterapia odgrywa kluczową rolę w leczeniu pacjentów, szczególnie tych w ciężkim stanie – wyjaśnił dr hab. n. med. Maciej Krawczyk, Prezes Krajowej Izby Fizjoterapeutów.

„O tym, że brakuje świadomości czym jest fizjoterapia, może świadczyć fakt, że dyrektorzy szpitali potrafią w obecnej sytuacji epidemii odsuwać od pracy fizjoterapeutów, bo uważają, że to zagrożenie epidemiologiczne. A pacjenci zostają bez ważnego elementu leczenia. Dla niektórych, np. chorych po wylewach, oznacza to, że stracili szanse na powrót do formy.” – powiedział w rozmowie z PAP.

Dodał, że w Polsce nadal niewielki procent pacjentów poddawanych jest w szpitalach fizjoterapii. W szczególności dotyczy to pacjentów w ciężkim stanie. Wciąż brakuje fizjoterapeutów na oddziałach intensywnej terapii.

„Mamy bardzo zaniedbaną fizjoterapię na oddziałach intensywnej terapii. Często fizjoterapeuci traktowani są jak intruzi. Kluczem do leczenia wszystkich unieruchomionych pacjentów w szpitalu po operacjach, na oddziałach intensywnej terapii jest praca już w pierwszej dobie. Taki jest światowy standard. W ostrym etapie choroby fizjoterapia zwiększa szansę na uratowanie człowieka.”  – powiedział.

Równocześnie prezes KIF podkreślił, że fizjoterapię w Polsce traktuje się nadal jako dodatek do leczenia, a nie integralną część tego leczenia. To wbrew powszechnej praktyce w innych krajach. Dane światowe pokazują, że jeżeli fizjoterapeuci podejmują swoje działania z pacjentem na oddziale intensywnej terapii, to przeżywalność tych pacjentów jest większa.

„W Polsce bardzo kuleje ta forma opieki i ubolewamy nad tym. Fizjoterapia nie osiągnęła jeszcze swojej właściwej pozycji ze względu na lata zaniedbań. Przed długi czas nie był to samodzielny zawód medyczny. Nikt nie mówił o jej roli. Postawię nawet trochę przekorną tezę, że 30 lat temu była większa świadomość niż w tej chwili” – powiedział.

Prezes KIF przypomniał, że 5 lat temu zawód fizjoterapeuty stał się odrębnym zawodem medycznym. Dokładnie 25 września 2015 roku zaczęła obowiązywać ustawa o zawodzie fizjoterapeuty. „To była ciężka walka o to, by tak się stało, ale teraz widać już efekt” – zauważył prezes KIF.

Pomimo wszystko jednak, jego zdaniem, Polska wypada wciąż słabo na tle innych krajów, na przykład Wielkiej Brytanii, Australii, USA, Szwecji, Holandii, w których zawód fizjoterapeuty jest niezależnym zawodem od 30-45 lat.

„Tam ten zawód jest integralną częścią zespołu medycznego i docenia się go w leczeniu chorób na etapie ostrym” – podkreślił Krawczyk.

W Polsce, jak zaznaczył dalej, nie jest powszechną praktyką udział fizjoterapeuty na wielu oddziałach, gdzie jest ich naturalne miejsce. Jako przykład podał terapię oddechową, która jest w naszym kraju słabo rozwinięta. Dodał, że z danych udostępnionych przez NFZ wynika, że w 2017 roku hospitalizowano w Polsce niemal 200 tys. pacjentów z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP).

„Sprawdziliśmy potem, ilu z nich poddano jakiejkolwiek rehabilitacji. Nie udało się jednak określić dokładnie specyfiki tej terapii, ale wyszło, że tylko 2 proc. poddano fizjoterapii. A przecież ona jest podstawowym środkiem leczniczym w przypadku tej konkretnie choroby” – wyjaśnił.

Zwrócił uwagę też na to, że w wielu europejskich krajach chorzy na POChP mają codzienny kontakt z fizjoterapeutą. „Pacjenci nie muszą chodzić tak często do lekarza, bo na co dzień są pod opieką fizjoterapeuty, który bada ich parametry oddechowe. Ta świadomość potrzeby rehabilitacji w zakresie chorób oddechowych jest tak wysoka, że szefem jednego ze szpitali w Londynie leczących pacjentów z COVID-19 jest fizjoterapeutka” – powiedział Krawczyk.

Jak zapewnił, każdy polski fizjoterapeuta jest przygotowany do prowadzenia terapii oddechowej z pacjentem. Jest ona ujęta w programie studiów, choć wymaga też nieustannego poszerzania wiedzy po studiach, podobnie jak to się dzieje w każdej innej dziedzinie medycyny.

„Fizjoterapeuta już po studiach jest przygotowany to tego, by pracować z różnymi pacjentami np. dziećmi, osobami z chorobami układu krążenia, płuc. Terapia oddechowa przecież nie jest dla każdego taka sama. Inaczej pracuje się z pacjentem z POChP, inaczej z osobą chorą na COVID-19, inaczej chorym z rozedmą płuc, zapaleniem opłucnej, gruźlicą, która też czasami się pojawia” – wyjaśnił.

Prezes KIF odwołał się też do raportu WHO, który dowodzi, że za ponad 64 proc. wszystkich chorób na świecie odpowiedzialny jest brak prawidłowej aktywności fizycznej. Uznaje się nawet teraz, że to jeden z głównych czynników niektórych chorób nowotworowych.

Autorka: Klaudia Torchała
Źródło PAP