Fizjoterapeuci i COVID

Ministerstwo Zdrowia publikuje dane na temat zakażonych, chorych i przebywających na kwarantannie oraz śmiertelnych ofiarach koronawirusa wśród przedstawicieli zawodów medycznych. Z przykrością stwierdzamy że zawód fizjoterapeuty został pominięty, mimo wielokrotnych apeli ze strony KIF i licznych zapewnień, że fizjoterapeuci będą uwzględniani w tym zestawieniu, w kolejnych aktualizacjach danych wciąż nie podawano informacji, ilu fizjoterapeutów zachorowało na koronawirusa.

Krajowa Izba Fizjoterapeutów postanowiła wypełnić tę lukę informacyjną wiarygodnymi danymi i w szczycie drugiej fali zachorowań w dniach 6-12 listopada przeprowadziła ankietę na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie ponad 2000 fizjoterapeutów. Warto podkreślić, że dane te mają inny charakter niż dane Ministerstwa Zdrowia. Zostały opracowane w oparciu wypełnione ankiety i zawartych w nich odpowiedziach na kilkanaście szczegółowych pytań.

Wyniki przeprowadzonego badania pokazują, że zakażenie koronawirusem rozpoznano u ponad 16% polskich fizjoterapeutów, co oznacza, iż w porównaniu do ogółu Polaków fizjoterapeuci zakażają się wirusem SARS-CoV-2 częściej. Szacowana liczba zakażeń wśród przedstawicieli naszego zawodu wynosi ponad 11 tysięcy.

Fizjoterapeuci chorują częściej niż przedstawiciele innych zawodów. Wynika to ze specyfiki pracy z pacjentem – w przypadku fizjoterapeutów charakteryzuje się ona wyjątkowo długim (zazwyczaj powyżej 30 min, a często około 60 min), bliskim i bezpośrednim kontaktem z pacjentem. Żaden z innych zawodów medycznych nie pracuje w takiej formie z pacjentami.

Najwyższe ryzyko zakażenia dotyczyło fizjoterapeutów zatrudnionych na oddziałach rehabilitacji stacjonarnej, w domach pomocy społecznej oraz w szkołach, zaś najniższe – osób pracujących w prywatnych gabinetach oraz prowadzących fizjoterapię domową. Może to wskazywać na fakt, iż wirus jest przenoszony przez innych pracowników tych podmiotów, np. personel pomocniczy.

Fizjoterapeuci jako najbardziej prawdopodobne źródło zakażenia najczęściej wskazywali na kontakt z chorym pacjentem (27,9%), zaś w dalszej kolejności na styczność z chorym/ą kolegą/koleżanką z pracy (15,1%) oraz na zakażenie od któregoś z domowników (6,8%). Warto jednak dodać, że blisko połowa fizjoterapeutów, którzy ulegli zakażeniu nie potrafiło jednoznacznie określić, skąd mogło pochodzić źródło zakażenia.

Lżejszy przebieg

Pozytywną informacją jest to, że 99,2% fizjoterapeutów, u których potwierdzono obecność koronawirusa, w trakcie leczenia nie wymagało pobytu w szpitalu, co wskazuje na relatywnie łagodny przebieg choroby.

W porównaniu do innych grup zawodowych nie ma też doniesień o kolejnych ofiarach śmiertelnych wśród fizjoterapeutów, oprócz jednej, która była pierwszym przypadkiem zgonu z powodu COVID-19 wśród zawodów medycznych w Polsce. Sprzyja temu to, że w naszym samorządzie, w przeciwieństwie do lekarzy czy pielęgniarek, przeważają osoby stosunkowo młode (średnia wieku 36 lat), prowadzące zdrowy tryb życia, nie będące w grupie osób najbardziej narażonych na ciężki przebieg zakażenia.

Na obowiązkowej kwarantannie przebywało od początku epidemii blisko 22% fizjoterapeutów (czyli ponad 15 tys. osób), w tym około 4% dwukrotnie lub częściej.

Równocześnie warto podkreślić, że w miejscach, gdzie odbywa się fizjoterapia wprowadzono specjalny reżim sanitarny i są to miejsce spełniające wszelki wymogi bezpieczeństwa i są one bezpieczne dla pacjentów.

Wyniki ankiety, przeprowadzonej za pomocą nowoczesnych narzędzi internetowych, przy dużym zaangażowaniu analityków i ekspertów KIF, uzbrajają reprezentantów samorządu w kolejne argumenty do rozmów z Ministerstwem Zdrowia. Fizjoterapeuci ryzykują swoim zdrowiem lecząc innych: zarówno osoby, które wymagają rehabilitacji ze względu na inne schorzenia, jak i te, które wymagają wsparcia w trakcie i po chorobie wywołanej przez COVID-19. Koronawirus powinien być wpisany na listę chorób zawodowych także w przypadku fizjoterapeutów, a dodatki za pracę powinny być rozszerzone na wszystkie osoby pracujące z pacjentami covidowymi.

Raport z badania „Pandemia koronawirusa a sytuacja zdrowotno-zawodowa polskich fizjoterapeutów”.

Analiza wyników badania przeprowadzonego na zlecenie prezydium Krajowej Izby Fizjoterapeutów w dniach 6-12 listopada 2020 roku, na reprezentatywnej próbie 2 044 fizjoterapeutów.

1.Zakażenia koronawirusem wśród fizjoterapeutów w Polsce.

Od początku pandemii koronawirusa w Polsce, zakażenie wirusem SARS-CoV-2 rozpoznano u ponad 691 tys. Polaków (stan na dzień 12.11.2020), co przy uwzględnieniu populacji Polski oznacza, że potwierdzono zakażenie wirusem u 1,8% Polaków. Naturalnie, najbardziej narażeni na zakażenie koronawirusem są przedstawiciele zawodów medycznych, w tym fizjoterapeuci. Mając powyższe na uwadze, w pierwszej kolejności zapytano fizjoterapeutów, czy od początku pandemii potwierdzono u nich obecność wirusa SARS-CoV-2. Uzyskane odpowiedzi prezentuje wykres.

Wyniki przeprowadzonego badania pokazują, że bazując na deklaracjach respondentów, zakażenie koronawirusem rozpoznano u ponad 16% polskich fizjoterapeutów. Zestawienie tej wielkości z danymi populacyjnymi wskazuje, że fizjoterapeuci – w porównaniu do ogółu Polaków – cechują się 9-krotnie wyższym ryzykiem zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Uwzględniając fakt, że w listopadzie 2020 roku w Krajowej Izbie Fizjoterapeutów zarejestrowanych było blisko 70 tys. fizjoterapeutów, należy zauważyć, że szacowana liczba zakażeń wynosi około 11 200 fizjoterapeutów. Pogłębiona analiza wykazała, że częstość zakażeń przez fizjoterapeutów koronawirusem zdaje się być niezależna od ich płci i wieku (zob. wykres).

Analiza częstości potwierdzonych zakażeń przez fizjoterapeutów względem ich miejsca pracy wykazała, że najwyższym ryzykiem zakażenia cechowali się fizjoterapeuci zatrudnieni na oddziałach rehabilitacji stacjonarnej, w domach pomocy społecznej, w szpitalach oraz w szkołach, najniższym zaś osoby pracujące w prywatnych gabinetach oraz prowadzący fizjoterapię domową (por. wykres).

Na uwagę zasługuje fakt, że częstość potwierdzonych zakażeń fizjoterapeutów zdaje się nie zależeć od typowej liczby przyjmowanych przez nich pacjentów, co może wskazywać, że jest ona bardziej zależna od stosowanych procedur sanitarnych i/lub miejsca pracy, niż od samej liczby kontaktów z pacjentami (por. wykres).

Z drugiej jednak strony, fizjoterapeuci, u których potwierdzono obecność koronawirusa, pytani o najbardziej prawdopodobne źródło zakażenia, najczęściej wskazywali na kontakt z chorym pacjentem (27,9%), zaś w dalszej kolejności na styczność z chorym/ą kolegą/koleżanką z pracy (15,1%) oraz na zakażenie od któregoś z domowników (6,8%). Warto jednak dodać, że blisko połowa fizjoterapeutów, którzy ulegli zakażeniu nie potrafiła w wiarygodny sposób określić, skąd mogło pochodzić źródło zakażenia (zob. wykres poniżej). Prezentowane wyniki potwierdzają też subiektywne opinie badanych. Poproszono ich, o określenie w skali od 0 do 10 ryzyka zakażenia się przez nich koronawirusem w środowisku pracy oraz w domu. Badani uznali, że ryzyko zakażenia się w pracy (od pacjentów lub od pozostałych członków personelu) jest wyższe niż od domowników lub w okolicy zamieszkania (osiedlowych sklepach, miejscach często odwiedzanych (7,0 +/- 2,5 vs. 5,1 +/- 2,7).

Co szczególnie ważne, w świetle wyników przeprowadzonego badania, 99,2% fizjoterapeutów, u których potwierdzono obecność koronawirusa, w trakcie leczenia nie wymagała pobytu w szpitalu, co wskazuje na relatywnie łagodny przebieg choroby.

Z towarzyszących zakażeniu objawów, fizjoterapeuci wskazywali najczęściej na: ogólną utratę sił (80,0%), utratę węchu (69,6%), podwyższoną temperaturę (58,4%), utratę smaku (57,0%), kaszel (56,5%) oraz silne bóle głowy (54,7%). Na duszność oraz problemy z oddychaniem wskazywał co czwarty fizjoterapeuty, u którego potwierdzono zakażenie (zob. wykres).

Uzupełniając przedstawione wyżej informacje, warto dodać, że 85% fizjoterapeutów, u których potwierdzono zakażeniem koronawirusa otrzymało na skutek tego stanu rzeczy zwolnienie lekarskie. Największa część zakażonych fizjoterapeutów przebywała na wspomnianym zwolnieniu lekarskim przez okres dwóch (59,3%) lub trzech tygodni (19,1%), rzadziej zaś przez okres jednego tygodnia (8,2%), czterech (5,9%) lub co najmniej 5 tygodni (4,8%). Częstość potwierdzenia u fizjoterapeutów zakażenia koronawirusem była zróżnicowana terytorialnie. Najniższą częstość potwierdzonych zakażeń odnotowano w regionie północnym (12,8%) oraz południowo-zachodnim (13,7%), zaś zdecydowanie najwyższe w regionie południowym (22,0%, szczególnie w województwie małopolskim 23,7%). Możemy to zaobserwować na mapce poniżej.

Na obowiązkowej kwarantannie przebywało w trakcie trwania epidemii blisko 22% fizjoterapeutów (co w odniesieniu do wszystkich przedstawicieli zawodu oznacza ponad 15 tys. fizjoterapeutów), w tym około 4% dwukrotnie lub częściej. Najczęściej powodem kwarantanny było zakażenie kolegi lub koleżanki z pracy (33,9%), zaś w dalszej kolejności kontakt z zakażonym pacjentem (28,0%), styczność z członkiem rodziny lub przyjacielem/znajomym, u którego potwierdzono zakażenie (20,6%), a także potwierdzenie zakażenia u osoby, z którą kontakt miało dziecko fizjoterapeuty (12,1%) lub jego partner/partnerka (9,7%) – por. wykres 10. Na dobrowolnej samoizolacji przebywało w trakcie trwania epidemii blisko 19% fizjoterapeutów (co oznacza w realnych obliczeniach około 13 tys. fizjoterapeutów), w tym ponad 5% dwukrotnie lub częściej. Najczęstszym powodem przebywania na dobrowolnej samoizolacji było rozpoznanie obecności koronawirusa u jednego z pacjentów (31,3%) lub koleżanki lub kolegi z pracy (30,5%), zaś w dalszej kolejności otrzymanie pozytywnego wyniku na obecność wirusa SARS-CoV-2 u członka rodziny, przyjaciela lub znajomego (15,2%), zakażenie osoby, z która kontakt miał partner lub partnerka fizjoterapeuty (14,4%) albo u dziecka fizjoterapeuty (6,4%) – zob. wykres.

Dalsze analizy wykazały, że częstość zakażenia przez fizjoterapeutów koronawirusem zależy pośrednio od liczby podmiotów, dla których świadczą swoje usługi, tzn. wyższym ryzykiem zachorowania cechowali się fizjoterapeuci pracujący dla trzech lub większej liczby podmiotów, przy braku istotnych różnić między częstością zakażeń fizjoterapeutów pracujących dla dwóch podmiotów oraz tych, którzy pracowali tylko w jednym miejscu (zob. wykres poniżej).

Ryzyko zarażenia koronawirusem rosło także wraz z przeciętną liczbą godzin jaką fizjoterapeuci poświęcają na pracę zawodową. Potwierdzenie zakażenia koronawirusem najrzadziej deklarowali fizjoterapeuci pracujący w niepełnym wymiarze godzin (niespełna 9%), przeciętny poziom zakażeń rozpoznano u fizjoterapeutów pracujących w wymiarze około-etatowym (około 17%), najwyższe zaś u fizjoterapeutów pracujących w ponadetatowym wymiarze godzin (ponad 19%) – zob. wykres.

Przejazdy komunikacją miejską zdaję się nie być źródłem zakażeń koronawirusem przez fizjoterapeutów w Polsce. Co zaskakujące, wyższą częstość zakażeń odnotowano u fizjoterapeutów podróżujących do pracy samochodem niż wśród tych, którzy dojeżdżali do pracy środkami komunikacji miejskiej. Najniższy odsetek zakażeń odnotowano u fizjoterapeutów dochodzących do pracy pieszo lub dojeżdżających rowerem lub hulajnogą (zob. wykres).

Na częstość zakażeń przez fizjoterapeutów koronawirusem wpływ miała też sytuacja rodzinna fizjoterapeutów. Najczęściej zakażenie koronawirusem deklarowali fizjoterapeuci posiadający co najmniej dwójkę dzieci (zob. wykres).

2. Stan zdrowia, przestrzeganie zachowań prozdrowotnych, przestrzeganie zaleceń sanitarnych a zachorowania przez fizjoterapeutów na COVID-19

Pogłębiona analiza wykazała, że najwięcej potwierdzonych zakażeń koronawirusem wśród fizjoterapeutów w Polsce odnotowano w październiku oraz w pierwszym tygodniu listopada (zob. wykres).

Zapytano także fizjoterapeutów, czy w ciągu ostatnich 30 dni obserwowali u siebie objawy, mogące świadczyć o zakażeniu koronawirusem. Uzyskane wyniki wskazują, że ponad 28% fizjoterapeutów odczuwało ogólne zmęczenie i poczucie utraty sil, niespełna 18% wskazała na wystąpienie kaszlu, blisko 17% na silne bóle głowy, co ósmy odnotował u siebie podwyższoną temperaturę ciała, około 12% utratę węchu, 9% utratę smaku, zaś 6% wskazała na uczucie duszności lub problemy z oddychaniem – zobacz wykres.

Fizjoterapeuci, którzy wskazali na występowanie co najmniej jednego ze wskazanych wyżej objawów zostali poproszeni o wskazanie, czy w związku z ich wystąpieniem otrzymali skierowanie na przeprowadzenie testu na obecność koronawirusa. Ponad 40% fizjoterapeutów wskazało, że pomimo wystąpienia u nich co najmniej jednego ze wskazanych objawów, nie zdecydowało się kontakt z lekarzem, co czwarty dostał od lekarza skierowanie na test i wynik okazał się pozytywny, blisko co dziesiąty dostał skierowanie na test, ale wynik okazał się negatywny, zaś około 15% po konsultacji z lekarzem nie otrzymało skierowania na test na obecność koronawirusa. Wśród fizjoterapeutów, którzy zaobserwowali u siebie co najmniej 3 z wyżej wymienionych objawów, dodatni wynik testu otrzymano dla blisko co drugiej osoby, negatywny dla 8% badanych, brak skierowania na test deklarowało 16% badanych z tej grupy, zaś 18% nie zdecydowało się na kontakt z lekarzem (zobacz wykres).

Odnosząc się do przestrzegania przez fizjoterapeutów zalecanych przez sanepid zachowań sanitarnych, należy odnotować, iż całkowicie zrezygnowało z powitań przez podanie rękę lub pocałunek w policzeń 2/3 fizjoterapeutek oraz 4 na 10 fizjoterapeutów, zaś co piąta fizjoterapeutka oraz blisko co czwarty fizjoterapeuta robi to tylko sporadycznie (zob. wykres).

Przy tym jednak blisko 90% fizjoterapeutek oraz ponad 80% fizjoterapeutów nigdy nie wchodzi do sklepów osiedlowych bez maseczki, zaś dalsze 3% fizjoterapeutek i 4% fizjoterapeutów robi to tylko sporadycznie (zob. wykres).

Zdecydowana większość fizjoterapeutów zachowuje też zalecany dystans społeczny i nie uczestniczy w spotkaniach towarzyskich gromadzących ponad 5 osób innych niż domownicy (porównaj wykres).

Informacje medialne i wyniki naukowych opracowań wskazują, że zakażenie koronawirusem jest szczególnie niebezpieczne dla osób, u których występują choroby przewlekłe i współistniejące. W związku z powyższym, zapytano także fizjoterapeutów o kwestie związane z ich stanem zdrowia. Przeprowadzone wyniki wskazują, że fizjoterapeuci, którzy chorowali na choroby przewlekłe, a wśród nich także na choroby układu krążenia, cechowali się niższą częstością zakażeń, w porównaniu do fizjoterapeutów nie wykazujących wskazanych problemów zdrowotnych. Co więcej, częstość uzyskania dodatniego wyniku testu na obecność koronawirusa była także niższa u fizjoterapeutów palących, w porównaniu z ich niepalącymi koleżankami i kolegami z pracy. Co ciekawe, osoby oceniające swój stan zdrowia relatywnie nisko (jako przeciętny), cechowali się niższą częstością zakażeń w porównaniu do fizjoterapeutów lepiej oceniających swój stan zdrowia. W pewnym wyjątku, do wyżej określonych prawidłowości, stoi fakt, że zakażenie koronawirusem częściej cechowało osoby z otyłością, w porównaniu do fizjoterapeutów z nadwagą lub o prawidłowej masie ciała. Te, z pozoru zaskakujące wyniki, mogą wskazywać na fakt, że osoby z szeroko rozumianej „grupy ryzyka” cechowały się silniejszą motywacją w restrykcyjnym przestrzeganiu wszystkich zaleceń sanitarnych (zdając sobie sprawę z poważnych konsekwencji potencjalnego zakażenia), stąd – rzadziej uległy zakażeniu. Oto tabela ilustrująca te zależności.

Wreszcie należy także zaznaczyć, że pandemia, oprócz negatywnych skutków zdrowotnych, oddziaływała także negatywnie na kwestie ekonomiczne. Poproszono fizjoterapeutów także o odniesienie się do kwestii, jak wprowadzenie dodatkowych obostrzeń, w tym początkowo żółtych, a następnie czerwonych stref na terenie całego kraju, wpłynęło na ich poziom dochodów. Z umiarkowanym optymizmem można zauważyć, że blisko 4 na 9 fizjoterapeutów nie odnotowało spadku dochodów, zaś co czwarty wskazał spadek wynagrodzenia w stopniu do 20%. 15% badanych odnotowało spadek poziomu dochodów od 20 do 40%, zaś blisko co ósmy – w stopniu przekraczającym 40%. Uzyskane wyniki wskazują, że wprowadzenie obostrzeń w związku z tzw. II falą koronawirusa nie spowodowało tak drastycznej obniżki wynagrodzeń, jaką obserwowano podczas I fali pandemii (porównaj poprzednie raporty KIF), jednak pamiętać należy, że wspomniane redukcje wynagrodzeń odnoszą się jedynie do porównania z ostatnimi miesiącami, a nie do czasu sprzed pandemii, bo prawdopodobnie w przypadku wielu fizjoterapeutów poziom dochodów od wybuchu epidemii nie wrócił nigdy do stanu odnotowywanego przed jej początkiem.