O trudnej sytuacji polskiej fizjoterapii pisze red. Joanna Solska w najświeższym wydaniu tygodnika „Polityka”. Artykuł nosi tytuł „Ręce, które nie leczą” i obszernie opisuje sytuację w fizjoterapii, zwłaszcza tej, która funkcjonuje w sektorze publicznym służby zdrowia. Jedną z osób wypowiadających się w artykule jest dr hab. n. med. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów.

Prezes KRF wspomina o niedofinansowaniu fizjoterapii, niewłaściwym zagospodarowaniu obecnego budżetu czy wydłużających się kolejkach pacjentów oczekujących na rehabilitację.

Do fizjoterapeuty w publicznej ochronie zdrowia oczekujemy co najmniej pięć miesięcy, po których zmiany chorobowe są już często nieodwracalne. Wielu chorych zdaje sobie z tego sprawę, więc szuka pomocy prywatnie – podkreśla dr hab. n. med. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów. – Narodowy Fundusz Zdrowia nie wymaga zatrudnienia fizjoterapeutów nawet na oddziałach neurologicznych.

W tej sytuacji możemy za chwilę być świadkami całkowitej prywatyzacji fizjoterapii, tak jak stało się to w przypadku stomatologii. Autorka kończy artykuł znamiennym i retorycznym pytaniem: Tak oto prywatyzuje się kolejna część publicznej służby zdrowia. Tak miało być?

Zapraszamy do zapoznania się z całością tekstu o fizjoterapii w publicznych placówkach, która sama wymaga rehabilitacji: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1942440,1,darmowa-rehabilitacja-to-mit.read

Uwaga: w chwili obecnej cały artykuł jest dostępny tylko dla cyfrowych prenumeratorów „Polityki” oraz w wersji drukowanej.